Piłkarze GLKS-u Wilkowice znakomicie spisują się w obecnych rozgrywkach sezonu 2021/2022. Tyczy się to nie tylko ligi, ale także zmagań pucharowych, w których wilkowiczanie dotarli aż do finału. Ten odbędzie się już w środę 20 października na obiekcie Gminnego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Wilkowicach.

Pucharową drogę GLKS rozpoczął w Dankowicach, pokonując końcem lipca miejscowego Pasjonata 3:1. Kolejną rundę podopieczni trenera Krzysztofa Bąka przebrnęli w Międzybrodziu Bialskim, wygrywając z a-klasowym Żarem 2:0. Marszu ekipy z Wilkowic nie zastopował również ćwierćfinałowy przeciwnik KS Międzyrzecze, goście odrobili stratę i triumfowali po zaciętym meczu 2:1.

W najlepszej "4" rozgrywek GLKS podjął w ostatnią środę września IV-ligowca z Bestwiny. W czasie regulaminowym żadna z drużyn gola zdobyć nie zdołała, ale rzuty karne 7:6 lepiej egzekwowali wilkowiczanie, zgarniając finałową przepustkę. – Postawiliśmy sobie cel, aby zdobyć awans do wielkiego finału, więc trudno ukryć to, że jesteśmy zadowoleni. Bez względu na to z kim zagramy będzie to dla drużyny fajna nagroda – stwierdził po spotkaniu szkoleniowiec GLKS-u.

Konfrontacja decydująca o zwycięstwie w Pucharze Polski na szczeblu Podokręgu Bielsko-Biała rozegrana zostanie w najbliższą środę 20 października. O godzinie 16:00 wilkowiczanie staną przed nie lada wyzwaniem, podejmując III-ligowy Rekord Bielsko-Biała. I bez względu na wynik końcowy meczu, w którym GLKS faworytem nie będzie, zapowiada się nie lada piłkarskie święto w Wilkowicach.